Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
221 828 811
64 online
49 056 VIPy

Woda nasz ratunek owszem, tylko jaka?

Woda nasz ratunek owszem, tylko jaka?

Każdy dzień rozpoczynamy od wypicia na czczo 1,5 l wody mineralnej niegazowanej z wyciśniętym do niej sokiem z całej cytryny.

I to powinien być obowiązujący standard

Po kilkunastogodzinnym poście, w tym ośmiogodzinnym poście nocnym, którego celem jest uzdrawianie, oczyszczanie i odbudowywanie organizmu nie należy gwałtownie budzić ciała bombardując go odrazu jedzeniem. Najlepiej złamać post głębokim oddychaniem i wodą z cytryną. Woda powinna mieć temperaturę minimum pokojową, a najlepiej odrobinę cieplejszą, aby ciało nie musiało tracić energii na podgrzanie jej.

Woda z cytryną pita na czczo pomaga rozruszać metabolizm, a także oczyścić z toksyn martwego pokarmu, który spożywaliśmy dzień wcześniej. Cytryna jest ostatecznie alkalizująca, a także jest świetnym  antyoksydantem, więc ten poranny wypitek jest dla nas szczególnie ważny.

TU KUPISZ 4 razy zielony 4 Greens 100 % Organic This is Bio

Jest to najprostsza detoksykacja organizmu od której zaczynamy dzień!

Na czysto!

Co dokładnie robi woda z cytryną wypita na czczo?

Oczyszcza i pobudza wątrobę i nerki Ułatwia trawienie Jeżeli ktoś ma problemy z trawieniem, takie jak wzdęcia, odbijanie lub zgagę, łagodzi je, lub likwiduje Ma właściwości antyoksydacyjne czyli przeciwstarzeniowe Upiększa skórę Oczyszcza krew

No dobrze, to już wiemy, ale oczywiście pada pytanie, jaką wodę pić?

Wszędzie szukamy odpowiedzi, aby znaleźć tę wodę absolut. I oprócz wódki absolut, ale trudno uznać to za sukces, nie natrafiamy na ten ideał nawet z nazwy. A nawet jeszcze gorzej.

Natrafiamy na wykluczające się porady, jak zwykle

Nie wiadomo czy oligoceńska jest lepsza czy gorsza, to znaczy z niższych, bardziej czystych pokładów. Chociaż czytało się, że gdy woda przechodzi przez kolejne pokłady to i tak traci na czystości. I jest tu też pewna nieścisłość, w jaki sposób ta woda jest wydobywana, bo przecież nie w charakterze tryskającego gejzeru, żeby zbierała brud późniejszych pokładów, tylko jakąś rurą ssącą. Ale może jednak gejzer? No dobra niech będzie studnia głębinowa.

Czasami szalejemy, bierzemy kartę kredytową i kupujemy jakąś totalnie szpanerską wodę w szkle. Czasami też z lodowca. Zgodnie z założeniem, że dieta wysoko potasowa i nisko sodowa jest najbardziej prozdrowotna. Dr. Gerson też tak uważał. Pijemy też od pewnego czasu Kroplę Beskidu, zaraz do tego dojdziemy dlaczego. Właściwie na każdy temat związany z wodą zdania są podzielone, nawet wśród naturopatów. …Istotnym czynnikiem odróżniającym zwykłą wodę od wody o właściwościach uzdrawiających, antyoksydacyjnych jest tak zwany „aktywny wodór” (active hydrogen) wyodrębniony przez Dr Shirahata z Japońskiego Instytutu Wody w Tokio w szczególnej swej postaci. Wodór ten posiada możliwość wchodzenia w reakcję z cząstkami aktywnego tlenu (wolnymi rodnikami), tworząc w rezultacie wodę. Taki wodór, kiedy znajdzie się w normalnej wodzie, wiąże znajdujący się tam aktywny tlen i tym samym ją odtlenia. Proces ten obniża potencjał reakcji oksydacyjnej (redox – wskaźnik właściwości oksydacyjno-redukcyjnych) nawet do wartości ujemnej, nadając wodzie właściwości przeciw-utleniające, co praktycznie równa się uzdrawianiu. Potencjał redox +200 mV to granica pomiędzy oksydacją i redukcją, kiedy wszystko o potencjale wyższym od +200mV to oksydanty (utleniacze), a poniżej +200mV to antyoksydanty (przeciwutleniacze)…. …Dr Hayashi, który naukowo pracuje nad zastosowaniem aktywnego wodoru do celów leczniczych, opracował mineralny generator aktywnego wodoru (H-01), który praktycznie każdą wodę pitną na świecie może zamienić na wodę uzdrawiającą! To niezwykle ważne odkrycie daje możliwość zdrowszego i dłuższego życia ludziom na całym świecie. Dr Hayashi twierdzi, że aktywny wodór może uratować ludzkość…. …Jak się okazuje, badania przeprowadzone w Tokio, w Japońskim Instytucie Wody, potwierdzają to, że dostępna dla ogółu ludzkości woda pitna posiada potencjał oksydacji powyżej +200 mV, czyli w ogromnej większości jest najbardziej popularnym i ogólnie stosowanym utleniaczem (źródłem wolnych rodników)

Najlepsze wody pochodzą z głębokich, nieskażonych jeszcze przez człowieka źródeł, o czym możemy się sami przekonać pijąc wodę z głębokiej studni w jakiejś małej wsi „zabitej dechami” Niestety, takich miejsc jest coraz mniej! ( z artykułu Zenona Ćwirko)

I tutaj wszyscy są raczej zgodni

Taką bliską ideałowi wodę według jednych, w tym pana Z.Ćwirko, a nie koniecznie według amerykańskich raw foodystów,  uzdrawiającą możemy sobie stworzyć samemu przez odpowiednią jonizację. Niestety jonizatory są bardzo drogie, w cenie od 3000 do 20000 złotych. Ta wysoka cena wynika z wysokich kosztów elektrod wykonanych ze szlachetnych metali nie reagujących z wodą podczas procesu jonizacji. Takie ustrojstwo ktoś może sobie dołożyć do kolekcji z wyciskarką Angel. Jako lokatę kapitału.

Trochę odradzam, ale kim jest pepsi?

Co ciekawe pan Zenon Ćwirko twierdzi, że z badanych wód dostępnych w marketach najlepsze wyniki pod względem czystości osiągnęła woda o nazwie „Kropla Beskidu”.

…”Jeszcze jedna obserwacja, którą stwierdziłem przypadkowo w czasie swoich eksperymentów z wodą. Gdy zakupiłem w markecie kilka rodzajów wód do zbadania ich jakości zostawiłem je na noc w bagażniku swego samochodu. Był mróz – 8 stopni C. Rano, gdy otworzyłem bagażnik, aby zabrać zakupioną wodę, zobaczyłem, że woda zamarzła w 3 butelkach, a w jednej nie. Trochę się zdziwiłem dlaczego tak się stało? Postawiłem więc tę wodę w nieogrzewanej piwnicy, gdzie panowała temperatura +2 st.C. Po trzech dniach woda w trzech butelkach nadal była zamarznięta, a w tej jednej nie. Nurtowało mnie to zdarzenie. Wyjaśnienie tej zagadki nastąpiło po kilku dniach, kiedy przeczytałem w jednym z opracowań na temat wody, że woda o alkalicznych właściwościach (woda o ujemnym potencjale redox) zamarza w temperaturze dopiero – 10 stopni C. Wody kwaśne oraz wody o  dodatnim potencjale redox zamarzają w temp. 0-4 st.C. Wodą, która nie zamarzła w moim bagażniku była woda o nazwie „Kropla Beskidu”. 

Proszę nie myśleć, że robię tu jakąś reklamę, bo daleki jestem od tego, ale warto wiedzieć, którą z wód dostępnych na rynku warto kupować ze względu na jej właściwą jakość dla zdrowia”…

Szczególnie zdziwiło nas to, bo jak wiadomo Kropla Beskidu jest wodą produkowaną przez koncern Coca Cola. Nie mniej jednak od czasu do czasu pijemy z rana również Kroplę, której zapewne unikaliśmy przed przeczytaniem artykułu pana Zenona Ćwirko. Tak naprawdę ta wiadomość, która ucieszyła pana Zenona Ćwirko, a którego darzymy zapewne dużą estymą, nas samych odrobinę zmartwiła. Bo może się okazać, że Kropla Beskidu to woda ze zwykłego ujęcia, kran?, łotewer i przejechana drogim ustrojstwem, które sobie Coca Cola kupiła i dlatego taka alkaliczna.

Pan Zenon Ćwirko zapewnia także, że badał wodę z ujęcia miejskiego w różnych miastach, w tym w swoim rodzinnym Koszalinie i bardzo odradza picie takiej wody!

Do tego woda w ujęciach miejskich jest chlorowana. A ten pierwiastek nigdy nie będzie synonimem zdrowia. Tym bardziej dziwimy się witarianom pijącym wodę z kranu i radzącym jej picie swoim wyznawcom.

Jeżeli chodzi o tezę Zenona Ćwirka, że nawet antyoksydanty zawarte w pożywieniu, super foodsach, czy suplementach diety nie są w stanie zrównoważyć wolnych rodników zawartych w złej wodzie, to się także nie do końca z nią zgodzimy chyba. Bo idąc tym tokiem myślowym, nawet idealna woda o bardzo minusowym potencjale oksydacji mogłaby nie dawać sobie rady z tworzeniem się wolnych rodników tlenowych (nazwijmy to brutalnie – rdzewieniem od środka) nieustająco powstających w naszych organizmach. Każdy stres, złe nawyki żywieniowe, używki, a nawet tak korzystny z innych, oczywistych względów wysiłek fizyczny są niekończącym się źródłem powstawania bardzo szkodliwych wolnych rodników tlenowych. Które to oskarża się nie tylko za starzenie organizmu, ale również za źródło najgorszych chorób, w tym raka. Myślę, że ujemna jonizacja wody nie jest zła, ale każde działanie , które ma na celu wyłapanie wolnych rodników tlenowych jest również bardzo pożyteczne.

Bo co innego robi ten specjalny jon wodoru w niektórych tak zwanych uzdrawiających wodach?

Wyłapuje cząsteczki tlenu takiego jakby lekko upośledzonego, takie właśnie wolne rodniki tlenowe, które na swojej ostatniej orbicie utraciły elektrony i wiąże je, te rodniki w nieszkodliwą wodę. Czyli pozbawia wodę w całości tych drabów, wolnych rodników.

Pamiętajmy, że witamina C, E, A ,resweratrol, likopen, koenzym Q10, jagoda acai, zielona herbata, cytryna, cynamon i inne jagody i winogrona i wiele czerwonych owoców, to silne i bardzo silne antyoksydanty. I na pewno mogą się przyczynić do neutralizowania wolnych rodników. Nawet tych dostarczonych wraz z wodą.

Przy czym należy pamiętać, że woda odtleniona, to jednocześnie woda alkaliczna, niekwaśna.

Ciekawostki o wodzie

Był taki artykuł o wodzie. Napisano w nim między innymi, że wypicie naraz 5 litrów wody pozbawionej minerałów, czyli na przykład źródlanej może być przyczyną zgonu. Woda wypłucze minerały, w tym potas i śmiortka gotowa. A pan witarianin amerykański mówi, że koleś jego wypił 12 szklanic i mu się mięsień łydki scalił. Ale na pewno pił wysoko zmineralizowaną.

Oto kuracja wodą:

Pij wodę na pusty żołądek. W Japonii jest dzisiaj bardzo popularne picie wody natychmiast po przebudzeniu. Naukowcy już przetestowali tą nową metodę i opisali wartości jakie otrzymuje człowiek, który stosuje picie wody na pusty żołądek.

Dla wszystkich cierpiących na chroniczne i ciężkie choroby leczenie wodą kończy się sukcesem. Japońscy naukowcy podkreślają, że niektóre choroby ustępują w 100%.

Bóle głowy, bóle ciała, choroby serca, artretyzm, szybkie bicie serca, epilepsja, problemy z mózgiem, otyłość, astma, bronchit, TB, choroby nerek i układu moczowego, wymioty, problemy z przewodem pokarmowym, biegunki, zaparcia, cukrzyca, wszystkie choroby oczu, uszów, nosa i gardła … i wiele innych.

Metoda leczenia:

1. Natychmiast po przebudzeniu jeszcze przed umyciem zębów wypić 4 szklanki wody o pokojowej temperaturze.

2. Umyć zęby i jamę ustną, ale nie wolno jeść i pić przez następne 45 minut. 3. Po 45 minutach można zjeść jak zazwyczaj normalne śniadanie. 4. Po 15 minutach po śniadaniu, lunchu, obiedzie, kolacji nie wolno nic jeść ani pić przez 2 godziny.

5. Wszyscy chorzy lub starsze osoby, które nie są w stanie wypić jednorazowo 4 szklanek wody powinni zacząć od ilości jaką są w stanie wypić i w ciągu dnia uzupełnić do 4 szklanek. Ale powinni każdego dnia zwiększać porcję aż do 4 szklanek jednorazowo.

OWA metoda oczyszcza organizm i wspaniale leczy choroby.

Ile dni jest wskazane picie wody aby uzyskać rezultaty leczenia i oczyszczenia organizmu?

Wysokie ciśnienie krwi – 30 dni Problemy gastryczne – 10 dni Cukrzyca – 30 dni Zaparcia – 10 dni Nowotwory – 180 dni TB – 90 dni

Leczenie wodą nie ma żadnych skutków ubocznych, posiada natomiast jedną wielką niedogodność, trzeba często odwiedzać toaletę. Bardzo dobrze jeśli wprowadzimy tą kurację w nasze codzienne życie. Picie wody utrzymuje zdrowie i aktywność. Chińczycy i Japończycy podczas swoich posiłków piją gorącą herbatę (zieloną).

Nigdy nie piją zimnej wody podczas posiłku

Dużo ludzi lubi pić podczas posiłku zimną wodę lecz nie jest wskazana kiedy spożywamy tłuste i ciężkie pokarmy. Nie pozwala na prawidłowe trawienie. Pokarmy źle się wchłaniają i źle reagują z kwasami. Tworzy się twarda masa, która później tylko zalega w jelitach. Spożywanie posiłków i popijanie zimną wodą może powodować nowotwory. Najlepiej zaraz po jedzeniu wypić gorącą herbatę.

A TU OPINIA pozostająca w opozycji do pana Zenona Ćwirko i aparatów jonizujących

Zakwaszenie organizmu jest bezpośrednim produktem ubocznym metabolizmu komórkowego, który jest usuwany z komórek i przestrzeni międzykomórkowych przez wodę. Odwodnienie zaburza ten proces komórkowego usuwania odpadów.

Mamy pytanie w takim razie, czy mądre jest picie wody, która jest nienaturalnie wysoko alkaliczna?

Czy to nie jest też brak równowagi, ale w innym kierunku? Na pewno filtrowanie wody w aspekcie pozbycia się z niej szkodliwych toksyn takich jak w pierwszej kolejności chlor, fluor i metale ciężkie jest korzystne. Ale dlaczego miałoby się pić wodę o nienaturalnej zasadowości w dłuższym okresie czasu. Czy ktoś zrobił badania ujawniające jakie faktycznie zachodzą procesy w organizmie człowieka?

Tyle się mówi o wodzie Kangen. (W Japonii jonizator Kangen jest urządzeniem medycznym. Enagic jest pierwszą firmą produkującą jonizatory, która zaopatrzyła japońskie szpitale w jonizatory wody. Z ponad 500 tys. klientów używających Wody Kangen oraz kilkoma bardzo ważnymi ekspertami medycznymi, Enagic ustalił tzw. „Złoty Standard“, będąc pionierem w tej branży od 36 lat. Proces producji jonizatorów firmy Enagic jest zgodny z drobiazgowymi normami Międzynarodowej Organizacji Normalizacyjnej).

Ale jak się ma woda Kangen do restrukturyzacji wody? Restrukturyzacja wody to jest filtracja (przyspieszona?)

Rosyjskie badania wykazały, że restrukturyzacja wody jest bardziej dostępna dla organizmu na poziomie komórkowym, wtedy kiedy odtwarza strukturę komórki wody.

Światowej sławy wodoznawca dr.Victor Schauberger określił, że najzdrowsza woda do picia jest tak zwaną „starą wodą”, która wyszła z ziemi i przeszła przez cały swój wiekowy cykl

Natomiast tak zwana „niedojrzała” woda, wliczając wodę ze zwykłej studni, a także oczywiście uzdatnianą wodę za pomocą jonizatorów nie jest dobra dla naszego zdrowia

Dr F. Batmanghelidj, Dawid Wolfe i wielu, wielu innych uważają, że woda jest naszym biotycznym życiem. Że odpowiednie nawodnienie jest lekarstwem na odwapnienie naszego organizmu. W swojej pracy dr Masaru Emoto odkrył, że woda ma strukturę krystaliczną. Zaś cenna, czysta woda ma piękną i wyważoną symetrię, w przeciwieństwie do zanieczyszczonej wody, która ma wtedy wykoślawioną lub nie istniejącą strukturę krystaliczną.

Woda jest niezbędna do dobrego zdrowia, to wiemy na pewno

Jednak jaka jest najlepsza struktura wody dla człowieka być może jeszcze nie jest do końca wiadome. Ale wydaje się, że na razie wystarczy wyprostować koślawą strukturę, lub wręcz nieobecną usuwając z niej po prostu chlor i fluor, metale ciężkie i niektóre bakterie.

Roger Haeske znany rawfoodysta i bloger mówi, o ile można surojadowi wierzyć:

Jest jeszcze jeden aspekt:

BYĆ może na ludziach jedzących gotowane jedzenie, najsłynniejsza woda świata porównywana do wód z uzdrowisk takich jak Lurd, woda Kangen może robić faktyczne wrażenie skutkujące nawet ozdrowieniem. Natomiast dla osoby jedzącej surowe wegańskie jedzenie, składające się w przeważającej części z owoców i warzyw, moja intuicja mówi mi: trzymaj się natury, trzymaj się źródeł i studni głębinowych. Trzymaj się z dala od wody Kangen.

Mój kolega wypił 12 szklanek wody i uzdrowił swój rozerwany mięsień. Nie była to żadna szczególnie alkaliczna woda. Wystarczy, że wypił ładunek wody w jednym czasie. To być może wsparło jego ciało do szybkiego uzdrowienia mięśnia łydki. Być może był to efekt placebo. Ale ja po wodzie jonizowanej Kangen czułem się źle. Odbijało mi się przez cały dzień. Czułem się nieswojo. Dla surojada takiego jak ja i Ty , entuzjastów natury i zdrowia, woda Kangen będzie stratą czasu i kasy. Jeżeli chcesz być młody, zdrowy i szczęśliwy to jedynym na to sposobem jest, abyś był na diecie jak najbardziej naturalnej. I takim optimum jest raw food wege.

Zimny prysznic od pepsiaka:

CZYLI, gdy do wody niech tam będzie i Kropla Beskidu, w końcu odpowiada obydwu standardom, bo mam nadzieję, że  jednak pochodzi z ujęcia w Tyliczu w górach Beskidu Sądeckiego, dołączymy cytrynę, nie dość że mocno alkalizującą to jeszcze o silnym działaniu antyoksydacyjnym mamy bardzo dobry napój  na subtelne rozbudzenie organizmu wraz z dodatkowym prezentem w postaci detoksykacji.

A potem w ciągu dnia pić, pić, pić.

I tego się trzymajmy

♥ lovciam Możnowładców j peps


Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


(Visited 23 663 times, 4 visits today)

Komentarze

  1. avatar Majron 17 lutego 2016 o 19:53

    W końcu artykuł o wodzie, która tematem łatwym nie jest z racji różnych teorii. Natknąłem się na artykuł o piciu codziennie rano ciepłej wody z kurkumą, zamiast tego 1.5 litra wody z cytryną. Czy aby na pewno daje to lepsze efkety? Można przecież kurkumę pić/jeść na inne sposoby w ciągu dnia. Czemu akurat o poranku ? Takie moje dylematy….

    http://livingtraditionally.com/10-reasons-to-drink-warm-turmeric-water-every-morning/

  2. avatar JANUSZ 17 lutego 2016 o 20:14

    Hejka
    Ja polecam wodę jonizowaną.Dobry jonizator można już kupić za 1500 zł z funkcją robienia wody srebrnej.
    A co do samej wody ,genialnie nawadnia ( skóra ) , fajnie gasi pragnienie ,trzeba tylko fajną wodę mieć do alkaizacji np. Mama i Ja itp.Piję już pół roku i jakby młodszy i energiczniejszy się robię.
    Polecam. Uważam ,że to nie jest ściema a pH 9,2 nie robi organizmowi krzywdy.
    Gdzieś wyczytałem ,że Japońcy piją 2 szklanki wody jonizowanej przed snem aby wspomóc organizm w czasie nocnych napraw.
    Tak czy siak jak spróbujecie to do normalnej wody nie wrócicie.
    Pozdrówki wszystkim trzymającym się z dala od lekarzy.

    1. avatar grzegorzadam 18 lutego 2016 o 09:19

      Wystarczy 1/2 płaskiej łyżeczki sody gaszonej na szklankę, uzyskujemy pH roztworu koło 8.5 i
      dodajemy w bonusie niezbędny wodorowęglan sodu.
      Jak dodamy 2 łyżeczki soku z cytryny otrzymujemy 'boski’ napój.
      Na puste trzewia..
      NA zlikwidowanie chloru z kranówki wystarczy na litr dodać kilka ziarenek tiosiarczanu sodu.

      Ale chlor to nie jedyne świństwo z 'kranówki’ niestety.

      1. avatar anna szczerbinska 25 marca 2016 o 16:46

        Grzegorz, a co to jest tiosiarczan sodu i gdzie sie to nabywa ? 🙂

        1. avatar grzegorzadam 26 marca 2016 o 09:37

          http://biomus.eu/tiosiarczan-sodu-odtrutka-prawie-na-wszystko/

          Anno
          Poczytaj, przy okazji można tam zakupić, ale jest wiele innych miejsc 😉

          O tiosiarczanie mozna poczytać u Lasta i Sircusa.

          fragment:
          ==Jest powszechnie używany jako dechlorynator wody akwariach i wody pitnej dla zwierząt – np. kurczaków.
          Jednak akwaryści się „uchytrzyli” i sprzedają drogo bardzo tani produkt wzbogacony w EDTA, zwykle w ilości ok 10%. Pod EDTA kryje się kilka chelatorów , ale EDTA wapniowy nie nadaje się dla człowieka, ponieważ pozostawia w organizmie zwapnienia, które zwykle chcemy redukować. Proszę dokładnie sprawdzać etykiety przy ewentualnym zakupie u akwarystów, ale nie polecam tego źródła. EDTA sodowe jest chelatorem doskonałym i oprócz metali chelatuje równie doskonale magnez i wapń. Jest pomocny w oczyszczaniu arterii ze złogów, ale trzeba uważać przy dłuższym stosowaniu.
          Wróćmy do tiosiarczanu sodu – ten popularny niegdyś utrwalacz fotograficzny – to doskonały preparat dla szybkiego usuwania metali ciężkich z organizmu i wielu niekorzystnych związków chemicznych. Choć jak się przekonamy są różne zasady jego przyjmowania, to działa on również doskonale w powiedziałbym śladowych ilościach. Bezwzględnie opłaca się usuwać nim chlor z wody pitnej i stosowanej do gotowania potraw, wystarczą maks 2 krople 10% roztworu na litr wody, oprócz chloru wyłapie też różne inne „zanieczyszczenia”. Niestety nie usuwa fluoru z organizmu – ale na to mamy inne sposoby.
          Teraz krótka wstawka z artykułu nieocenionego dr Lasta – stosowane tu dawki są bardzo wysokie i one w oryginale dotyczyły usprawniania pracy nerek, ale podobne dawki stosuje przez tydzień dr Górnicka w leczeniu … pokrzywki u dzieci, czyli chodzi o alergie.==

          Fluor usuwa boraks .. 😉

          1. avatar annszc 26 marca 2016 o 13:44

            Dzięki Piękne

          2. avatar kataka 27 listopada 2016 o 00:11

            Grzegorzuadamie, czy jest jakakolwiek substancja, z którą tiosiarczanu nie można łączyć, na coś trzeba uważać? Chodzi mi o tą szklankę wody, w której raz mamy sok z cytryny, raz OJ, raz kwas LA, raz WU itd. Jak wynika z Twojej wypowiedzi poniżej, chlor z tiosiarczanem sodu wytworzy obojętną sól, więc chyba nie ma „przeciwwskazań”, prawda?

      2. avatar robert 26 stycznia 2018 o 00:35

        A co sądzisz na ten temat:

        Za wodę pitną można uważać jedynie wodę z pH = 7 i ogólną mineralizacją poniżej 200 mg/l. Woda poddana odwróconej os­mozie lub destylacji nie może nazywać się pitną. Wypłukuje ona minerały z organizmu. Woda z naturalnych źródeł o niskiej zawartości soli również nie jest wodą pitną. Może być ona stosowana do spożycia jedynie przez krótki czas jako środek terapeutyczny. Woda o ogólnej mineralizacji powyżej 200 mg/l jest wodą mineralną. Ma ona silne działanie odwadniające. Jeśli w Twoim wodociągu, studni lub ujęciu woda ma ogólną mineralizację wyższą od 200 mg/l, to należy ją oczyszczać z soli przy pomocy filtrów lub gotować i pozwolić się odstać, a następnie zlać wodę metodą syfonu. Poważnym wskaźnikiem charakteryzującym jakość wody pitnej jest zawartość krzemu w przeliczeniu na SiO2. Norma zawartości krzemu wynosi 2 mg/l.

        Siemionowa

        Szukać w sklepie wody poniżej 200mg/l czy ja coś źle zrozumiałem?

        1. avatar grzegorzadam 26 stycznia 2018 o 09:23

          co do krzemu zgoda, uzyskanie wody z tym stopniem mineralizacji jest mało prawdopodobne.
          Więc bez stresu pijemy to co mamy wzbogacając solą i magnezem oraz sodą.

          1. avatar robert 26 stycznia 2018 o 11:46

            Masz, rację w największych hurtowniach spożywczych dzisiaj byłem i nie ma takie wody. 😀

          2. avatar grzegorzadam 26 stycznia 2018 o 13:01

            Dlatego nie ma co się spinać, pijemy to co mamy.

    2. avatar grzegorzadam 18 lutego 2016 o 09:22

      ==Wypadanie włosów i problemy z paznokciami, są często spowodowane niedoborem takich substancji jak krzem, sole mineralne, chlorofil i nienasycone kwasy tłuszczowe. Jeśli chcesz pozbyć się tego problemu, możesz dodać do szamponu kilka kropli oleju z awokado, konopi lub oleju lnianego. Pamiętaj także, że na stan włosów i paznokci pozytywnie wpływają także ćwiczenia.

      Już teraz zmniejsz ryzyko poważnych chorób i postaw na zasadowy styl życia.
      ========

      Krótkie notki dr Younga..

  3. avatar madameyulia 17 lutego 2016 o 20:25

    W Chinach w ogóle nie piją zimnej wody, zawsze jest to przegotowana, ciepła woda, ewentualnie herbata zielona czy jakaś inna ziołowa, ale odrobinka jej wystarcza na caly dzień, dolewa się tylko wrzątku.

    1. avatar Jurek 25 grudnia 2017 o 21:27

      A w Polsce mój dziadek pił rankiem całe życie, dzień w dzień kwartę wody prosto ze studni.
      Jak byłem malutki, co rana budził mnie stukot łańcucha w mechanizmie korbowym studni ( który mam ciągle w uszach mimo, że było to dobre 50 lat temu ) i widok dziadka pijącego tą wodę z takiej dużej metalowej poniemieckiej kwartki 🙂 Poniemieckiej dlatego, że dziadkowie, jako przesiedleńcy z Wołynia, zamieszkali na Ziemiach Odzyskanych i zasiedlili wiejskie gospodarstwo po Niemcach – razem z wyposażeniem.

      Ponoć dziadek zachorował pierwszy raz w życiu zaraz po tym jak we wsi podłączono wodociąg. Przytrafił mu się wyrostek w wieku bodaj 83 lat a rana zagoiła się szybko jak na przysłowiowym psie.

      Pamiętam, jak dziadek nieustannie czynił wyrzuty domownikom, by nie pili tej wody z rur bo jest zatruta. Sam jednak codziennym zwyczajem pił wodę ze studni. Dożył bez chorób wieku dobrze sędziwego – 96 lat. Być może to ta woda.
      A może sposób pracy . Kilka razy, wraz z kuzynami, przyłapaliśmy dziadka, jak będąc w polu, smacznie drzemał w południe , zamiast zapinkalać – niczym niewolnik – 12 godzin na etacie we wszystkie dni w roku ?
      A może sposób odżywiania. Nie zapomnę widoku dziadka, jak wychodząc w pole, zawijał solidny kawał solonej słoniny i pajdę chleba w biały lniany ręcznik z wielką starannością niczym ksiądz pakujący swoje naczynia i do tego zabierał poniemiecką obitą z emalii bańkę pełną zsiadłego mleka. Dobre 2,5 litra.
      A może to te poniemieckie baniaki ? 🙂 Albo niedalekie sąsiedztwo góry Ślęży ?

      1. avatar Jarmush 26 grudnia 2017 o 07:35

        Och piękna opowieść o dziadku <3

      2. avatar grzegorzadam 27 grudnia 2017 o 08:18

        Dziadek miał z tą wodą dużo racji.

  4. avatar Asia 17 lutego 2016 o 20:39

    Przepraszam ale ja ogóle nie kumam pkt 4 w metodzie leczenia 🙁

  5. avatar Mat 17 lutego 2016 o 20:42

    A co z BPA w plastikowych butelkach???

    1. avatar pepsieliot 17 lutego 2016 o 21:21

      w Europie nie ma

      1. avatar JOla 17 lutego 2016 o 21:38

        ale są za to inne szkodliwe składniki.. zamiast BPA. Picie wody z plastiku to głupota wg mnie

Skomentuj grzegorzadam Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum