Poniekąd przyłapałam i zaczęłam drążyć, to się przyznał..
Kontynuacja : Może jednak zagraj i zmień swoje życie na lepsze
SŁUPKI
Suwaki 6 słupków mentalnych W GÓRĘ!
1. Słupek pieniędzy: Na dole ubóstwo. Na górze dobrobyt
2. Słupek kariery: Na dole bezcelowa praca. Na górze spełnienie w karierze
3. Słupek shape: Na dole przypadkowy kształt ciała (wynikły z sytuacji i trybu życia). Na górze ciało, które ci się podoba (które tworzysz i pasuje do wysokiego poziomu słupka zdrowia)
4. Słupek zdrowia: Na dole choroba. Na górze całkowite zdrowie
5. Słupek zdolności psychicznych: Na dole blokada, wstyd i lęki. Na górze otwartość, spokój i odwaga (nie mylić z brawurą).
6. Słupek miłości: Na dole samotność i głęboki smutek istnienia. Na górze prawdziwa miłość i radość
WPROWADZENIE:
Gdy słyszysz słowo władza lokalizujesz go raczej pejoratywnie i zwykle w polityce.
Nie dociera do ciebie że to ty masz władzę która może cię zniszczyć lub zbudować. Żebrak na ulicy posiadł władzę zniszczenia siebie. Amy Winehouse miała dużo władzy, użyła jej aby zniszczyć się doszczętnie.
Na nic marzenia o „rzuceniu pracy w korpo, o możliwości zamieszkania w pięknym domu z ogrodem i przestrzenią, bez konieczności zaciągania kredytu na 40 lat”, gdy nie rozumiesz, że MARZENIE MOŻE ZAMIENIĆ SIĘ W CEL TYLKO WTEDY, GDY MASZ TAKĄ INTENCJĘ.
Ale i tak twoja władza zawsze wiąże się z postawą na wejściu. Zaś cel do którego chcesz podążać jest drugorzędny. Na pierwszym miejscu jest postawa jaką przyjmiesz na początku drogi. Albo jesteś właścicielką ego, albo jesteś na służbie u pasożyta. Czyli „skąd wychodzisz” jest najważniejsze.
Nie ma innej możliwości na osiągnięcie sukcesu niż postawa, która da wyniki.
Albo koncentrujesz się na tym co chcesz osiągnąć albo koncentrujesz się na tym czego chcesz uniknąć.
Żeby osiągnąć sukces musisz być człowiekiem władzy nad sobą skupionej na osiąganiu. I to się przełoży na wszystko.
Temu oddają własną energię, dokarmiając wahadła wojny, niedostatku, biedy, choroby, braku miłości, poczucia samotności.
Jeśli jesteś właścicielką na wejściu, zapewne masz już wyniki. A wymówki, kiedy się pojawiają są traktowane pstrykiem w kinol. Po prostu działasz, bo dla ciebie WSZYSTKO jest ZASOBEM, twoje błędy również, a nawet szczególnie one. O ile je przeżyjesz ma się rozumieć;)
Jednak gdy opętana jesteś wymówkami, zestresowana, wykończona problemami, twoja postawa na wejściu to poddanie się pasożytowi w głowie. To pełne udomowienie ratlerka, wytresowanie, powiedzmy bez owijania w cotton, udupienie. Zasilasz matriks, jakby ci za to płacił.
Stres jest stanem psychicznym wpływającym zarówno na umysł, jak i ciało. Gdy traktujesz życie jak życie, a jakże by inaczej?, jest dużo niekontrolowanego kortyzolu, czyli normalka. Ciągle się czymś martwisz, wciąż się czegoś boisz, a nawet niektórzy panikują. Ten głos narratora w twojej głowie, mógłby cię wspierać, rozśmieszać, afirmować …
Ale nie, przez większość dnia to jest twój pasożyt. Wytyka błędy, pokazuje, jak bardzo jesteś do dupy, do dupy niepodobna, jednym słowem jesteś bardzo udomowiona.
Wytresowana, podajesz łapę, żeby dostać nagrodę, bo tak powiedziało społeczeństwo, media, politycy, ksiądz, pleban, i pan. Teraz nawet gdy ich nie ma przy tobie, narrator w twojej głowie poprzez negatywną rozmowę, nakłada warunki na wszystko. Na twoją miłość własną, na akceptację, na widzenie wielu rzeczy w krzywym zwierciadle udomowienia.
Nie ma przy tobie wahadła, ale Ty postępujesz, jak udomowiony, wytresowany od dziecka słoń. Teraz stoi grzecznie przy małym paliku, a mógłby po prostu spokojnie odejść wlokąc za sobą cały oniemiały cyrk.
Grając wyprowadzisz w pole swoją podświadomość, zmienisz postawę wejściową, bo kto by w grze wymigiwał się od grania? Zero uników.
Pasożyt w twojej głowie więzi cię we mgle, niezdolną do zobaczenia, kim naprawdę jesteś, co naprawdę możesz zrobić, i jaki potencjał siedzi w twoim sercu. Ciężko jest się przestawić, gdy życie usypia cię raz za razem i narrator nieustająco rządzi. Po to jest ta gra, którą stworzyłam specjalnie dla ciebie. To tylko zajawka do zmiany myślenia, żeby twój narrator przestał być pasożytem. A przynajmniej, żebyś to widziała, rozumiała, mogła powiedzieć, teraz zmiana, GRAM dla przyjemności.
Być może w życiu pasożyt nie pozwoliłby ci wyluzować w kwestii kasy, może w życiu nie mogłabyś powiedzieć do lustra, będę bogata, pieniądze są git, bo otworzą okna, które teraz są dla mnie (chwilowo) zamknięte. W życiu byś mogła tego nie powiedzieć, bo narrator pasożyt ma inne przekonania, że to nababy buce, nuworysze złodzieje i generalnie sukces zablokuje cię na drodze do nieba. Więc nie, na bank nie w grze. W grze twoja podświadomość łyknie nawet tak pasożytnicze przekonania. Gra to nic na serio, to udawany kortyzol, bo gra to przede wszystkim dopamina, nagroda, ciasteczko z pianką i wisienką (dobra na wysoki kwas moczowy;)
To oczywiście zabawa, ale bardzo pouczająca i prowadząca do sukcesu.
Uważka
Jeśli wybrałaś grę w Moja kasa ma się zgadzać, a póki co straciłaś (eś), czy prognozujesz, że wkrótce stracisz pracę. Albo zamierzasz ją zmienić, proponuję, żebyś wcześniej wybrała, wybrał grę w Najlepsza praca ma być. Jest to stosunkowo gra najkrótsza, bo niektóre być może dobrze, aby trwały całe życie:) Nauki i tworzenia nigdy dość.
Prawda jest taka, że …
Jeśli więc faktycznie chcesz mieć dużo kasy, zmień myślenie narratora pasożyta, zdematerializuj tę skałę, która stoi Ci na drodze i zobacz w sobie bogacza. Co UŁATWI CI GRA.
Przeprogramujesz swoją podświadomość, która każdego dnia dostaje potwierdzenie, że masz nic i będzie jeszcze mniej. Żeby mieć kasę, trzeba chcieć ją mieć, ale tego chcą wszyscy i nie mają, czyli to NIE działa. Trzeba więc z determinacją postanowić, WYPOWIEDZIEĆ INTENCJĘ, że będziesz to mieć, tak jak w grze. I to DZIAŁA.
Nie będzie czujna, nie będzie podważać, bo to przecież tylko gra.
Dobra wieść jest taka, że każdy i w każdym wieku może zwiększyć swoje przepływy finansowe
To, że masz już za sobą stratę finansową, poważny błąd, to dobrze. Wielki biznes nie rodzi się bez upadków. Albo przynajmniej jednego porządnego. Biznesmen uczy się na błędach, wyciąga wnioski, ba, jest wdzięczny za te błędy. Ale nie drze szat. Nie jest też idiotą, ten sam błąd przynajmniej stara się popełnić TYLKO raz.
To oczywiste Możesz też stracić pieniądze, utopić, umoczyć, skrachować, ale będziesz już miała wędkę. Poznasz metodę, nauczysz się łowić.
Jeszcze raz przejdziesz przez trudniejsze partie gry, ale mądrzejsza o doświadczenie. Bez upadków nie ma wzrastania. Bez schodów nie ma wspinania. Bez wyzwań nie ma kiedy budować do siebie zaufania. Odwagi się doświadcza podczas wyzwań. Nikt nie musi być odważny siedząc na sofie, z chipsami i przygodami Zorro w telewizorze.
Jeśli chodzi o cele, to trzeba je określić, oraz czas ich realizacji. Cel główny i cele cząstkowe. Czego potrzebujesz?
Pieniądze nigdy nie mogą być celem, nie mogą też stanowić drogi do celu, drogi własnej nie można też nigdzie kupić!
Amerykanka Kate Walker przeprawia się na Syberię szukając ojca. Ciężka droga, masę perturbacji, wszystko ma sens, bo liczy się jej cel główny. Po drodze osiąga cele pośrednie, rozwiązuje szarady i zagadki.
A wszystko dzięki graczowi, który wciela się w awatar Kate Wolker. Gra wciąga (jakby co, dziewczyny, nie chłopaków, za mało eksplozji i mordoobijania)
Nie trzeba chodzić do szkoły, aby nauczyć się kreatywności, ale grać trzeba. Kate Walker radzę ci jednak rozwijać inteligencję gracza, abyś mogła więcej zrozumieć, że masz już wszystko w sobie. Że nie ma niczego, czego jeszcze nie wiesz, żebyś nie mogła ruszyć.
Grajżesz!
1. Moja kasa ma się zgadzać – odpowiada mentalnemu słupkowi pieniędzy.
2. Najlepsza praca ma być– odpowiada mentalnemu słupkowi kariery
3. Koniec z ciałem przyjmującym kształt fotela – odpowiada mentalnemu słupkowi shape
4.Wygrywam zdrowie – odpowiada mentalnemu słupkowi zdrowie
Powiązane artykuły
Komentarze
Pepsi, poradź coś w temacie ciężkiej zaćmy. Mama 75 lat, niewielka cukrzyca (bez insuliny), zołądek na tyle chory że nie ma mowy o surowym czy o 4 szklankach. Bierze witamine c, d3 z k2, cytrynian magnezu, hyper food, i ten kolagen peptan. Bierze też chlorelle. Domowiłam jej shape&shake, żeby może blendowala banany z tym hyperfood. Zabraniam łączenia tluszczu z cukrem, peawie nie je mięsa, ale je gotowane, dużo warzyw czy owoców bio kupujemy. Jak mogę jej pomóc?
mimo wszystko nie za dużo słodkich owoców, 2 dziennie. Niech bierze Astaksantynę https://thisisbio.pl/antyoksydanty/2532-astaxanthin-4mg-30kaps-gg-5060040821589.html, jest sporo badań, jak to, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7281326/, że pomaga przy zaćmie i nie tylko, przy innych problemach ocznych także, oraz niech bierze Omega 3 TiB https://thisisbio.pl/zdrowe-tluszcze/16-omega-3-60kaps-tib–5905344040048.html
Tak naprawdę to, co jest w 4 szklankach pomaga żołądkowi, ale rozumiem, ze odczuwa ból jedząc kwaśne pokarmy? Bo Ocet jabłkowy This is BIO też byłby wskazany przy zaćmie.
Nie kwalifikuje się do operacji?
Prawdopodobnie nie, czekamy jeszcze na decyzję innego lekarza ale juz zapowiedzieli ze mogą być powikłania. Kwaśne może, tylko zimnego ( o temp pokojowej) nie. Wszystko z gorącą heebatą inaczej rozwolnienie. Owoców nie je zbyt dużo bo musi uwazać na zołądek. Sprobuje przekonać ją do tego octu. No i oczywiscie zastosujemy resztę. Dziękuję Pepsi
generalnie do niczego zimnego nie namawiam, szklanki mają być w temperaturze pokojowej w lecie, i temperaturze nie wyższej niż 41 stopni w zimie, to całkiem przyjemne ciepełko
Witam, Pepsi lub Grzegorz Adam lub ktokolwiek inny, czy jestescie w stanie polecic jakis biorezonans w Krakowie lub na gornym slasku?
To niepewna metoda, może ewentualnie do rozpoznania i wiąże się z wysokiej jakości, drogim urządzeniem, nie mogę nikogo polecić
Ja bym poleciła inne urządzenie w okolicy Krakowa – Trikombin (to niejako następca biorezonansu) ale nie wiem czy tutaj można 😉
można, ale na własną odpowiedzialność 🙂
Nie slyszalem o tej metodzie, swiat idzie wciaz do przodu, mozesz daj jakis namiar lub wiecej informacji?
Zagram, będę zdobywać punkty doświadczenia i rozbudowywać mojego bohatera na polu ciała (wygląd, energia), duchowym (odpuszczanie, zachwyt) i metafizycznym (połączenie z serwerownią). Let’s play!
the game begins 😀 <3
[…] Ewolucja mentalna jako gra Kate Walker […]
[…] Ewolucja mentalna jako gra Kate Walker […]
[…] Ewolucja mentalna jako gra Kate Walker […]
[…] Ewolucja mentalna jako gra Kate Walker […]
W duchowości siedzę od lat, oczywiście temat nasunął się na skutek dużego cierpienia po stracie kogoś bliskiego. Patrząc na owoce mojego życia pod kątem kasy i życia prywatnwgo postrzeganego jako udany związek partnerski równa się zero. Tym samym można by tą moją duchowość porównać do kilkuletniego wysiadywania na kiblu kupy. Poniekąd i azaliż. W maju 2020 też straciłam kogoś bliskiego, ego by powiedziało, że początek 2020 był generalnie początkiem procesu. Byłam całkowicie pogodzona ze śmiercią siostry, na pogrzebie nie umiejąc/nie mogąc uronić łzy, życzyłam jej zajebiście udanego logowania next time. Potem było różnie ap end dałn. I chcę się tutaj podzielić jedną trywialną sytuacją – wieczorem czyszcze lodówke, wyjmuje 2 jajka z opakowania i na małym talerzyku pakuję je z powrotem do lodówki. Rano wstaje i siegam do lodowki po jajka. W glowie mam zarejstrowane te dwa ostatnie – w opakowaniu. zagladam do tej lodówki z 5x na pewno robiąc misterny rekonesans. Kruwaćma nie ma. Poszły w nocy na impreze i zbłądziły. W głowie mam te dwa jajka z opakowaniem. Wrzucam do gara komose ryżową z braku laku. Gotuje. Zjadam. Otwieram lodówkę schować połówkę avokado. Jak na dłoni na pierwszym planie stoi talerzyk z dwoma jajkami. Dlaczego go nie widziałam? Bo w umyśle, na planaszy w tym momencie miałam jajka w kartonie. Równie dobrze w tej lodówce moglo leżeć 100 tyś dolarów. Jak nie jesteś gotowy, nie masz odwagi zagrać w te klocki, nie zobaczysz ich tam. Wtedy dotarło do mnie że tu jest wszystko..lejdis end dżentelmen. Natomiast jest jeden problem. Jak siedzisz w betonowej bańce oprogramowania, nawet widząc dziurkę przez ktorą możesz z niego wyjść, dopóki go nie odinstalujesz, dziurka zawsze będzie za mała. Pepsi dzięki za Twoją robotę.
Tak, widzimy to, co podświadomość zautomatyzuje. Siostra zapewne zajebiście zalogowana. Cieszę się, że mam takich czytelników <3