Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
221 834 713
78 online
49 058 VIPy

7 sposobów, jak naturalnie obniżyć kreatyninę i pomóc sobie przy niewydolności nerek?

Jak naturalnie obniżyć kreatyninę i pomóc sobie przy niewydolności nerek?


Jeszcze tylko disclaimer:

Misją życiową bloga pepsieliot.com jest pomoc ludziom w pokonywaniu ich słabości, w tym zdrowotnych. Ale również dostarczanie wiedzy od najlepszych w swoich dziedzinach.

Jednak zdając sobie sprawę, że teksty o charakterze medycznym w Polsce są objęte regulacjami prawnymi, podkreślamy, że jakiekolwiek  materiały na tej stronie NIE STANOWIĄ żadnej porady o charakterze medycznym, a JEDYNIE INFORMACYJNYM.

Zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzję związaną ze swoim zdrowiem, OBOWIĄZKOWO skieruj się do własnego lekarza, lub lekarza specjalisty. 

A chcąc stosować  jakiekolwiek metody, o których jest mowa w tekstach, robisz to tylko na WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ.


Zalecono ci badanie kreatyniny? W badaniach wyszła Ci wysoka kreatynina?

Poziom kreatyniny sprawdzany jest w różnych okolicznościach. Pozwala on między innymi określić, czy pacjentowi można podać kontrast wykorzystywany podczas tomografii komputerowej lub rezonansu magnetycznego.

Jest także narzędziem diagnostycznym, wskazującym m.in. na zdrowie nerek.

Kreatynina zwyczajowo filtrowana jest przez nerki i wydalana z moczem. Jeżeli organizm funkcjonuje prawidłowo, jej stężenie jest stałe. Jej zbyt wysoki poziom może jednak wskazywać określone dolegliwości zdrowotne.

Wysoka kreatynina może wskazywać między innymi na:

  • nieprawidłowości filtracji kłębuszkowej w nerkach,
  • chorobę nerek o długotrwałym przebiegu,
  • zapalenie nerek,
  • nadciśnienie tętnicze
  • ostrą niewydolność nerek, 
  • kwasicę ketonową

Może jednak być również wynikiem diety, intensywnej aktywności fizycznej (u osób posiadających dużą masę mięśniową) lub przyjmowania niektórych leków, na przykład antybiotyków z grupy tetracyklin.

Sprawdź też: Co jeść przy wysokiej kreatyninie

Ostatnio otrzymałam komentarz dotyczący wysokiej kreatyniny

Szukam pomocy dla mojej mamy, która ma schyłkową niewydolność nerek – 4 stopień, ma też anemię i różne problemy skórne, wysoką kreatyninę.

Unika soli, potasu, sodu, nabiału, białka, w sumie nie wiadomo co ma jeść. Lekarz już 5 lat temu zlecił dializy, ale nie zgodziłyśmy się i dało radę.

Teraz znowu mówi o przetoce i docelowo dializach, ponieważ ostatnio mama przeszła grypę z powikłaniami zapalenia wsierdzia i po tej historii i długotrwałej antybiotykoterapii ma jeszcze wyższą kreatyninę, zawroty głowy, duże osłabienie itp.

Poradź  co mogę zrobić, żeby poprawić jej samopoczucie, obniżyć kreatyninę i nie zaszkodzić jednocześnie.

Co to kreatynina? 

Kreatynina to związek, który powstaje w ciele na skutek przemiany materii, a konkretnie degradacji kreatyny. Kreatyna z kolei jest nośnikiem energii w mięśniach, w związku z czym codziennie ulega przemianom chemicznym, z których 1-2% to właśnie degradacja.

Kreatynina to nic innego jak produkt uboczny przemiany materii, który znajduje się w organizmie każdego człowieka. W normalnym stanie nerki powinny filtrować tę substancję i wydalać ją z organizmu. Wiele problemów zdrowotnych, w tym oczywiście niewydolność nerek, może tę funkcję osłabić, umożliwiając tym samym gromadzenie się kreatyniny w organizmie.

Wysoka kreatynina – objawy

Czy są symptomy wskazujące na wysoki poziom kreatyniny? Tak, łatwo jednak pomylić je z innymi objawami chorób, dlatego warto regularnie monitorować swój stan zdrowia. 

Jakie są objawy wysokiej kreatyniny?

  • problemy trawienne, w tym nudności i wymioty,
  • zmniejszony apetyt,
  • zwiększony poziom zmęczenia,
  • częste oddawanie moczu,
  • spadek ilości moczu,
  • ciemne zabarwienie moczu (szczególnie niepokojące powinno być czerwone zabarwienie),
  • nadmierne “pienienie się” moczu, świadczące o podwyższonym stężeniu białka,
  • ból w okolicy nerek,
  • obrzęk ciała, uczucie “nagromadzenia wody” w ciele, szczególnie w nogach,
  • swędząca skóra,
  • duszności.

Jakie są przyczyny wysokiej kreatyniny?

Wysoka kreatynina może wynikać z wielu czynników.

Przede wszystkim jest to objaw zaburzonej pracy nerek 

Kreatynina często podwyższa się z powodu nieprawidłowej pracy nerek i wpływających na nią zaburzeń pracy organizmu, jak:

  • kłębuszkowe zapalenie nerek, 
  • nadciśnienie tętnicze,
  • nefropatia cukrzycowa, 
  • choroby tkanki łącznej,
  • zatrzymanie moczu,
  • zatrucie lekami,
  • hemoliza,
  • zablokowanie dróg moczowych.

Przyczyną wysokiej kreatyniny nie zawsze będą problemy z nerkami.

Powody wysokiej kreatyniny to również:

  • odwodnienie,
  • zbyt duże ilości mięsa w diecie, 
  • nadmierne spożycie białka
  • przyjmowanie niektórych leków, na przykład antybiotyków z grupy tetracyklin,
  • wysoka aktywność fizyczna,
  • duża masa mięśniowa lub uszkodzenie mięśni,
  • przyjmowanie niezbuforowanej kreatyny, czyli najczęściej monohydratu kreatyny co nagminnie czynią początkowi kulturyści

PRZY ROZREGULOWANYCH HORMONACH często dochodzą również problemy z insuliną.
Dlatego nie ma się co dziwić dlaczego dobrze byłoby zastosować:

10 dniowe oczyszczanie hormonalne DIETĄ 

Które może okazać się tym przełomowym krokiem dla Ciebie, gdy doświadczasz nieprzyjemnych objawów w kształcie bezsenności, stałego zmęczenia i osłabienia.

Bywa, że nawet rano po przebudzeniu, słabego nastroju, wypadania włosów, zero chęci na robienie coitus, do tego zamglenie umysłu.
Zależnie jednak od rodzaju problemu i indywidualnych potrzeb oraz cech Twojego organizmu, objawy te mogą się różnić.

Co nie znaczy, że nie jest Ci potrzebny dziesięciodniowy detoks hormonalny, w charakterze pierwszego impulsu do ruszenia z tego skrzyżowania.
Surowa, roślinna dieta (znajdziesz w  tym e-booku tygodniowe wyliczanki na wszystkie 4 pory roku: co, ile kupić, jak zrobić) ma istotny wpływ na regulację hormonów.

Dlaczego? To proste, gdyż jest dietą żywą, dostarczającą ekstremalnych ilości substancji odżywczych i poprawiającą przemianę materii.
Ma to ogromne znaczenie z perspektywy regulacji gospodarki hormonalnej.

Polecam Ci mój 10 dniowy programu detoksu hormonalnego,
Twojego pierwszego kroku wyruszenia we własną drogę ze skrzyżowania …


Wysoka kreatynina a kontrast?

Badania obrazowe, czyli takie, które pozwalają bez “otwierania” człowieka zajrzeć do jego wnętrza, to na przykład RTG, USG, rezonans czy tomografia.

Czasem, dla możliwie największej widoczności struktur organizmu, wykonuje się je po podaniu substancji nazywanej kontrastem lub środkiem cieniującym. 

Kontrast nie jest obojętny dla zdrowia

Z tego powodu przed podaniem środka cieniującego należy ocenić, czy ciało pacjenta poradzi sobie z jego przyjęciem. 

Jednym z takich badań jest badanie kreatyniny.

Środki kontrastowe zwyczajowo usuwane są z organizmu wraz z moczem, dlatego przed ich podaniem należy sprawdzić czy nerki poradzą sobie z tym procesem i nie zostaną zanadto obciążone. 

na marginesie

Przy kontraście jodowym, jaki stosowany jest przy tomografii komputerowej bada się obecnie również TSH, aby wykluczyć nadczynność tarczycy.

Jak zbadać poziom kreatyniny

Poziom kreatyniny można określić na podstawie badania krwi lub moczu. 

W przypadku badania krwi należy być na czczo, 8-12 godzin po ostatnim posiłku. W dniu badania oraz dniu poprzedzającym badanie należy zrezygnować z intensywnego wysiłku fizycznego, nie spożywać alkoholu i dań ciężkich oraz tłustych. Warto także ograniczyć spożycie dań mięsnych. Należy również odstawić niektóre leki i witaminy, mogące mieć wpływ na wynik badania. Są to między innymi:

  • aminoglikozydy,
  • cymetydyna,
  • leki wpływające na pracę nerek (leki moczopędne, cefalosporyny),
  • leki przeciwbólowe i niesteroidowe leki przeciwzapalne,
  •  niektóre leki stosowane w chemioterapii.

W przypadku badania moczu sprawa jest bardziej złożona. Aby zbadać kreatyninę, należy wykonać tzw. dobową zbiórkę moczu, dzięki której można wykryć wahania kreatyniny w moczu i obliczyć jej średnie stężenie. Aby wykonać dobową zbiórkę moczu należy zaopatrzyć się w aptece w jałowy pojemnik na mocz. Później, już z samego rana, rozpoczyna się zbiórkę moczu. Jak to zrobić? Po oddaniu pierwszego strumienia do toalety, oddajemy część moczu do kubeczka. Robimy tak podczas kolejnych wizyt w toalecie w ciągu dnia, aż do kolejnego poranka.Tak przygotowaną próbkę, po opisaniu zgodnie z wymaganiami, oddajemy do laboratorium. 

Przed badaniem i w trakcie pobierania próbek należy zrezygnować z intensywnego wysiłku fizycznego i odstawić leki moczopędne.

Jakie są normy kreatyniny?

U dorosłych osób prawadłowe stężenie kreatyniny we krwi mieści się w przedziale 53-115 µmol/l (0,6-1,3 mg/dl).

Norma dla kreatyniny w moczu wynosi:

  •     u dorosłych mężczyzn – 1100-2000 mg/dobę lub 10-8 mmol/dobę,
  •     u dorosłych  kobiet – 800-1350 mg/dobę lub 7-12 mmol/dobę.

Jak naturalnie obniżyć poziom kreatyniny?

Poziom kreatyniny obniżyć można naturalnie przede wszystkim z pomocą diety i odpowiedniego nawodnienia.

  1. Cyrkulacja płynów w ciele
  2. Badanie sodu i potasu
  3. Wzmóż czujność w temacie medykamentów i przyjmowanych leków
  4. Odpowiedni poziom insuliny
  5. Odpowiednie ciśnienie krwi
  6. „Nie” dla fosforu
  7. „Nie” dla suplementów z kreatyną
  8. Suplementy z chitosanem i kwasem alfa-liponowym
  9. Koenzym Q10

Twój podstawowy zestaw 4 szklanek
Poleca dyplomowany specjalista odnowy psychosomatycznej mgr Grzegorz Lewko


1. Cyrkulacja płynów w ciele

Niskie spożycie wody wiąże się z rzadszym oddawaniem moczu, co sprawia, że poziom kreatyniny, która nie jest wydalana, jest wyższy. Przy problemach tej natury należy pić dziennie obowiązkowo minimum 6-8 szklanek, czyli około 2 litrów, wody. 

Rozpoczęcie dnia 4 szklankami jest słusznym wyborem.

Uwaga:

W takiej sytuacji zdrowotnej zawartość octu jabłkowego w trzeciej szklance powinna zostać skonsultowana z lekarzem. Być może lepiej pozostać przy samej wodzie z sokiem z cytryny. 

Poza wodą można pić zieloną herbatę i napar z pokrzywy, które działają moczopędnie. Najbezpieczniej jest pić ok. 2,5 litra wszystkich płynów na dzień, należy jednak dostosować tę ilość do swoich własnych możliwości i zapotrzebowania (a więc wieku, masy ciała i innych czynników – te wartości mogą wahać się dla poszczególnych osób).

Uwaga:

Duże zakwaszenie ciała (niskie pH moczu, wysoki poziom kwasu moczowego) wymaga większej ilości płynów, ale przede wszystkim należy badać ciśnienie krwi. Bowiem większa ilość płynów może mieć wpływ na poziom ciśnienia.

2. Badanie sodu i potasu

Poza tymi elektrolitami gospodarka wapnia i magnezu jest również kluczowa dla zdrowia nerek! 

Czujesz się  wyczerpana/wyczerpany po treningu?

Podczas wysiłku fizycznego pozbywamy się toksyn wraz z potem, tracąc jednocześnie ważne elektrolity.
Stąd właśnie bierze się to uczucie wyczerpania.

Total Hydrate – Elektrolity  ponownie nawilża Twój organizm!


To idealny napój po lub w trakcie treningu dla tych, którzy chcą po prostu ugasić pragnienie i zmaksymalizować nawodnienie.
Poleca dyplomowany specjalista odnowy psychosomatycznej mgr Grzegorz Lewko

Ważny wpis:

Nerki, czyli o naturalnych terapiach pomocnych przy niedomaganiach nerek

3. Wzmóż czujność w temacie medykamentów i przyjmowanych leków

Leki przeciwbólowe, szczególnie te z ibuprofenem, mogą wpłynąć na stan nerek.

Inhibitory ACEI i cyklosporyna są używane w przypadku niewydolności nerek, jednak mogą powodować podwyższenie poziomu kreatyniny, dlatego należy skonsultować ich przyjmowanie.

Również antybiotyki z grupy tetracyklin, stosowanych głównie w leczeniu trądziku, mogą wpłynąć na poziom kreatyniny.

Suplementy odżywcze, jak vanadium (stosowany przy niedoborze krzemu i wanadyny), mogą również powodować zwiększenie stężenia kreatyniny i należy ich unikać.

4. Odpowiedni poziom insuliny

Jedną z przyczyn uszkodzenia nerek, a tym samym podniesienia poziomu kreatyniny, jest cukrzyca. Dlatego tak ważne jest, aby utrzymać poziom insuliny w dolnej normie i zapobiec dalszym uszkodzeniom nerek.

W tym przypadku może sprawdzić się chrom, który pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu glukozy i metabolizmu makroskładników. Ale ten problem jest złożony i bardzo, bardzo związany ze stylem życia.

Przykładowo wyważona aktywność fizyczna, jak bieganie, obniża poziom insuliny na czczo. Co nie tylko działa prozdrowotnie na dzisiaj, ale też ogólnie ma istotny wpływ na gen długowieczności, o czym zapewnia harwardzki profesor David Sinclair.

w didaskliach

W 2014 roku profesor genetyki David Sinclair (Australijczyk) znalazł się na liście 100 najbardziej wpływowych ludzi na świecie. 

Jest to też kwestia dietozależna – warto przyjrzeć się swojemu trybowi życia i codziennemu menu. 

5. Odpowiednie ciśnienie krwi

Kolejną przyczyną problemów z nerkami może być podwyższone ciśnienie krwi. Z tego powodu zawsze należy zgłaszać (i upierać się) lekarzowi problem z niewydolnością nerek. Jakby co, dawki antybiotyku powinny być dla osób z tym problemem mniejsze!

Aby zadbać o odpowiednią pracę układu sercowo-naczyniowego, a co za tym idzie, uregulować ciśnienie, warto wzbogacić dietę w kwasy tłuszczowe omega-3.

6. „Nie” dla fosforu

Przez problemy z kreatyniną, nerki mogą mieć problem z przetwarzaniem fosforu. Warto więc ograniczyć ser, ryby, soję, przetworzone produkty o sztucznie obniżonej zawartości tłuszczu, czy wieprzowinę.

7.  „Nie” dla suplementów z kreatyną

Ponieważ kreatynina jest odpadowym produktem kreatyny, przyjmowanie suplementów kreatyjnych powoduje większe gromadzenie się kreatyniny we krwi.

8. Suplementy z chitosanem i kwasem alfa-liponowym

Chitosan jest uważany za pomocny składnik odżywczy w diecie odchudzającej, ale może również zmniejszyć stężenie kreatyny w chorobach nerek.

Badanie opublikowane w Journal of Pharmacy and Pharmacology w 1997 r. sugeruje, że chitozan może być skuteczny u pacjentów z niewydolnością nerek.

Kwas alfa liponowy jest również wskazany dla każdego z chorobą nerek.

Nie tylko obniża poziom kreatyny, ale pomaga poprawić funkcjonowanie nerek i dostarcza energii.

Neutralizuje też toksyny, aby zapobiec niszczeniu nerek.

9. Koenzym Q10

Z biegiem lat ilość tego koenzymu w ciele spada. Koenzym Q10 jest istotny o tyle, że odpowiada za procesy przemiany materii zachodzące w komórkach organizmu, uczestniczące w wytwarzaniu ATP, substancji energetycznej.

Największe zapotrzebowanie na Koenzym Q10 mają narządy charakteryzujące się największą intensywnością przemiany materii i zapotrzebowaniem energetycznym tj. mięsień sercowy, mięśnie szkieletowe i nerki.

Sprawdź też:

Dieta przy wysokiej kreatyninie

Dodaj do sezonowego szejka łyżeczkę organicznej Acai Berry This is BIO

Soda a wysoka kreatynina

Według profesora Nieumywakina (zmarł niedawno po 90) zajmującego się również medycyną ludową i naturalną, pomocnym w problemach z nerkami może być włączenie do diety sody. 

Metoda ta ma oczyszczać organizm z kwaśnych złogów, które spowalniają naturalne procesy oczyszczania zachodzące m.in. w wątrobie i nerkach. 

Przeciwwskazaniem do przyjmowania sody są między innymi:

  • zbyt wysokie pH moczu (powyżej 8,5), 
  • ciąża i karmienie piersią, 
  • przyjmowanie leków na zaburzenia pracy serca i wysokie ciśnienie, 
  • cukrzyca, 
  • choroby sercowo-naczyniowe, 
  • przyjmowanie leków neutralizujących kwas żołądkowy,
  • dieta ograniczająca spożycie sodu.

na koniec cytat z pewnego forum wokół Nieumywakina:

… że była szansa na uratowanie moich nerek gdyby leczenie rozpoczęto w momencie pokazania się białka w moczu!

Trzeba zacząć pić sodę (uwaga, zawsze „gaszoną” gorącą wodą, cytrynian potasu, wodę z cytryną, wodę z solą, zmienić dietę na alkaliczną.
Wystarczy, i nerki zdrowe.

Źródła:

  • top10homeremedies.com/home-remedies/home-remedies-reduce-high-creatinine-levels.html
  • m.wikihow.com/Bring-Down-High-Creatinine-Levels
  • doctorshealthpress.com/general-health-articles/lower-creatinine-levels
  • thehealthsite.com/diseases-conditions/ways-grapes-can-protect-your-kidneys-v1215-357258/

(Visited 108 270 times, 4 visits today)
-
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Komentarze

  1. avatar grzegorzadam 5 maja 2017 o 17:38

    ”Jedną z częstych przyczyn uszkodzenia nerek, a tym samym podniesienia poziomu kreatyniny, jest cukrzyca. Dlatego tak ważne jest, aby utrzymać poziom insuliny w normie i zapobiec dalszym uszkodzeniom nerek.”

    Najważniejszym elementem przy tych objawach jest alkalizacja, a więc doprowadzenie średniego dziennego pH osocza do poziomu 7.4- 7.8.
    Czyli dostarczenie wodorowęglanu sodu, potasu i magnezu.
    Bez tego pozostałe elementu muskają problem, zamiast likwidować przyczynę.

    Przy niskim pH kreatynina i inne elementy będą poza normami.

    ”Unika soli, potasu, sodu, ”
    Czyli robi odwrotnie niż powinna! (Sircus, Nieumywakin, Ogułow, Last)

    Takie jest postrzeganie tych objawów przez farmację, czyli ”leki” zamiast prostych skutecznych środków odżywczych.
    To jest ”produkowanie sobie ”chorych” na długie lata, smutnym niepotrzebnym zupełnie finałem finałem są dializy.
    Polecam się wczytać:
    http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/
    http://www.pepsieliot.com/soda-popiol-boskiego-ognia-czyli-lek-na-potrzeby-calej-ludzkosci/

    ”i długotrwałej antybiotykoterapii ”
    Tym można człowieka po prostu dobić.

    1. avatar grzegorzadam 6 maja 2017 o 09:30

      Przyczyną dny moczanowej, halluksów, ostróg, zakrzepic i podobnych również jest zakwaszenie płynów ustrojowych,
      problemów z zatrzymywaniem wody również, bo źle pracujące nerki i nadnercza nie regulują gospodarki wodnej.
      W są takie proste sposoby na to.

    2. avatar barbra 15 listopada 2019 o 17:21

      Czy problemy z nerkami mogą być przyczyną niedoczynności tarczycy? Mam TSH 71.
      Czy płyn w otrzewnej też może być przyczyną przez niedoczynność tarczycy?
      jestem w dylemacie.
      Proszę o odpowiedź.

      1. avatar Jarmush 15 listopada 2019 o 18:15

        na pewno problemy ze zmęczonymi nadnerczami tak

  2. avatar grzegorzadam 5 maja 2017 o 17:40

    Przy problemach tej natury należy pić dziennie minimum 6-8 szklanek (2 litry) wody.”

    Tak, ale taką wodę trzeba posolić i 'pocytrynić’, choćby śladowo oraz dodać odrobinę oliwy magnezowej.
    Wersja optimum.

    1. avatar Mon 5 maja 2017 o 20:56

      I tym właśnie różni się lekarz od Ciebie Grzegorzu. Czy zdajesz sobie sprawę czym jest niewydolność nerek? Czy wiesz że nerki są głównym organem odpowiadającym za równowagę wodno -elektrolitowa? Rozumiesz czym dla pacjenta będzie przeladowanie sodem i potasem? Obrzęk płuc, płyn w jamie osierdzia, arytmie a to wszystko to stany zagrażające ŻYCIU! Twoje rady są dobre dla ludzi zdrowych, jako prewencja, ale proszę nie bądź tak lekkomyslny w swoich poradach, bo ktoś jeszcze cie wysłucha i nie daj umrze.
      Wiem co mówię – nieraz trafiają do nas chorzy na nerki pacjenci z poczatkami niewydolności oddechowej tylko dlatego że zjedli nadprogramowa zupę z warzyw. Są zwykle kierowani na dializy i to ich ratuje. To przykre ale tak niestety jest.
      Żeby nie było – jestem na stażu lekarskim, zawsze staram się łączyć medycynę matrixowa z naturalną i o ile wierzę że można wyleczyć cukrzycę miazdzyce, nadciśnienie, niektóre nowotwory i autoimmuny tak nie wolno igrać z nerkami, które są regulatorem naszej homeostazy. Bez wydolnych nerek eksperymenty kończą się tragicznie. Dopóki da się uniknąć dializ – super, ale w pewnym momencie są jednak konieczne.

      1. avatar grzegorzadam 6 maja 2017 o 11:15

        I tym się różni lekarz od np. prof. Nieumywakina.

        ”Rozumiesz czym dla pacjenta będzie przeladowanie sodem i potasem? ”

        Kto tu ”polecał” przeładowywać sód i potas?
        Skąd się bierze niewydolność nerek zagrażająca życiu?
        Przecież nie z przypadku?
        Co mają ”leczyć” dializy?? Toż to dowód na kompromitującą porażkę tradycyjnych metod leczenia.

        Stąd, że zakwaszamy organizm, i zaczyna to się od nerek!
        Ale przecież organizm ma mechanizm samoregulujący poziom pH, prawda?
        Guzik prawda.

        Amerykański lekarz M. Sircus na podstawie kilkudziesięcioletnich doświadczeń medycznych (!) zdeprecjonizowanych
        przez medycynę, której hołdujesz napisał tę pozycję:
        ”dr Mark Sircus Soda – lecznicze właściwości. Kompendium wiedzy o tanim, bezpiecznym i skutecznym środku uzdrawiającym

        ”Rozdział 5. Wodorowęglan sodu a choroby nerek ………. 79”

        ”Zacząłem pracować z  wodorowęglanem sodu i  pisać prace
        na ten temat, gdy dowiedziałem się, że armia USA stosuje tę
        substancję do ochrony nerek u  żołnierzy narażonych na oddziaływanie
        uranu. ”

        ”Pacjenci otrzymujący wodorowęglan sodu osiągnęli poziom pH
        moczu 6,5, w przeciwieństwie do 5,6 u tych, którzy otrzymywali
        chlorek sodu. Ta alkalizacja może w teorii wywołać efekt ochronny
        przed formowaniem się wolnych rodników,
        które mogą powodować choroby nerek92.
        – dr Michael Metro”

        Albo po angielsku:
        ”Sodium Bicarbonate
        Nature’s Unique First Aid Remedy”

        Może przeczytasz i wtedy porozmawiamy, przeczytasz?

      2. avatar grzegorzadam 6 maja 2017 o 11:16

        ”Środowisko kwasowe poprzedza produkcję wysokich stężeń
        wolnych rodników tlenowych w komórkach całego ciała. Nadmierne
        zakwaszenie zwiększa reaktywność wolnych rodników
        (uruchomione przez nie reakcje odmian tlenu), które biorą
        udział w  procesach uszkadzających komórki oraz wywołują-
        cych ich śmierć. Urazy i śmierć komórek spowodowane przez
        reakcje wolnych rodników tlenowych inicjują wiele chorób
        organów w całym ciele, w tym schorzenia stawów, nerek, płuc
        i serca. Reakcje wolnych rodników biorą również udział w inicjacji
        nowotworów i procesów starzenia się organizmu. Uważa
        się, że przeciętne osoby dorosłe jedzące według popularnych
        zachodnich diet mają chroniczną kwasicę o niskim natężeniu,
        która wzrasta z wiekiem. Ten dodatkowy kwas, albo kwasicę,
        uważa się za przyczynę wielu chorób i procesu starzenia. Kwasica
        ma często miejsce wtedy, kiedy ciało nie może produkować
        wystarczającej ilości jonów wodorowęglanowych (albo innych
        zasadowych cząsteczek) do neutralizacji kwasów powstałych
        w ciele wskutek procesów metabolicznych.”

        Trzy fragmenty..
        I mamy przyczynę dializ, polecam przeczytać.
        Nota bene bardzo dochodowego zajęcia dla wyspecjalizowanych firm,
        czy się mylę ?

      3. avatar grzegorzadam 6 maja 2017 o 11:19

        Dodatkowo wywiad z prof. Nieumywakinem, to ten dziadek co ruskich kosmonautów
        diagnozował i leczył:

        28 KWIETNIA 2017 @ 19:45
        http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/

      4. avatar grzegorzadam 6 maja 2017 o 11:22

        Dopóki da się uniknąć dializ – super, ale w pewnym momencie są jednak konieczne.”

        ”Soda usuwa te kwaśne złogi, które tworzą się każdego dnia. Dotyczy to zwłaszcza, gdy oczyszcza się wątrobę i nerki.
        Penetrofity (?) to są procesy gnilne. Soda. Żadne dializy nie są potrzebne.Urolodzy są przywiązani do tego systemu.
        Tak na marginesie, dimosowcy i dializy, byłem przy tworzeniu urządzenia, który później otrzymał nagrodę państwową.”

        Chyba, że nasza medycyna stoi wyżej od rosyjskiej i amerykańskiej, ale nie sądzę.

        Opinia pacjenta:

        ”Dializy – soda

        ”To, że lekarze są jak to się mówi na usługach korporacji medycznych to prawda która wynika z samej obserwacji przebiegu leczenia. Onkologia jak i Nefrologia to ogromny biznes a pacjenci to kury które znoszą złote jaja.
        Ja nie mam raka ale mam chore nerki a w zasadzie nerki które już nie pracują a moje życie zalażne jest od nerki przeszczepionej. Wcześniej od dializ.
        Dlaczego tak oceniam lekarzy to proste, po tym jak mnie leczono.

        Na nerki zachorowałem mając 32 lata 1982r i od tamtego czasu byłem pod kontrolą nefrologa. Leczenie sprowadzało się tylko do wyznaczania kolejnych wizyt i badań krwi oraz moczu. Około 1992 w moczu pokazało się białko co świadczyło że choroba postępuje a samo białko powoli ala skutecznie niszczy nerki. Nie mniej jednak nie podjęto żadnego leczenia. Dopiero w 2008r. kiedy wyniki bardzo się pohorszyły dostałem skierowanie do szpitala ale na leczenie było już za późno tak oświadczył lekarz mając jednocześnie pretensję dla czego tak późno zgłosiłem się do szpitala.

        Gdy otrzymał odpowiedź zmienił temat. Leczenie w szpitalu zakończyło się skierowaniem na dializy. Następnię dializy prawie 3 lata i na końcu przeszczep.

        Nic by w tym nie było dziwnego gdyby nie stwierdzenie pewnego profesora nefrologa który mi powiedział że była szansa na uratowanie moich nerek gdyby leczenie rozpoczęto w momencie pokazania się białka w moczu, wykonano niezbędne badania i zdiagnozowano rodzaj choroby. Ale tego wówczas nie zrobiono.
        Zrobiono to w 2008r.

        Same zaś dializy to złoty interes. Za jedną dializę NFZ płaci stacji ok.425zł. Jeden pacjent ma w tygodniu 3 dializy co daje 12 dializ w miasiącu a w roku ok. 164 dializy razy te ok.425zł i razy ilość pacjentów w stacji dializ w tej w której ja byłem było nas ok. 80-ciu policzcie sami.
        Stacje dializ to naczęściej prywatne stacje należące do dużych firm takich jak FRESENIUS która zajmuje się też produkcją aparatury do dializ i środków medycznych z tym związanych.

        Jedno jest pewne czym więcej pacjentów tym większe zyski. Tak samo może być w przypadku leczenia nowotworów.”

      5. avatar grzegorzadam 6 maja 2017 o 11:35

        ale proszę nie bądź tak lekkomyslny w swoich poradach,”

        Nie udzielam żadnych porad, nie jestem lekarzem, nigdy nim nie będę.
        Piszę jak każdy, i mam do tego prawo.
        Człowiek ma umysł, a śmierć z powodu witamin czy minerałów przez ostanie kilkadziesiąt lat..
        to chyba na palcach ręki można policzyć, także od tej strony mnie nie zachodź. 😉
        Ziębę próbujecie straszyć, ale on też nie ma gabinetu 😀

        1. avatar Mon 6 maja 2017 o 14:12

          Grzegorzu, zrozum, że jestem po „waszej” stronie. Pacjentka w poście to pacjentka ze schylkowa niewydolnością nerek.W tym stanie większości klebuszkow juz nie ma – ulegają zwloknieniu – jak to mówią – „the damage is done”. Uwierz mi, że w tym stanie możliwość śmierci z powodu hiperkaliemii to bardzo możliwy i niestety nie taki rzadki scenariusz. Minerały i witaminy są dobre gdy są w normie. Co do twoich komentarzy dotyczących pacjenta z białkiem w moczu, że nie był leczony – to jest wręcz niedopuszczalne i trochę nie chce mi się wierzyć, nawet ja wiem że białko jest nefro toksyczne a nie jestem nefrologiem. Takich pacjentów od razu się leczy.
          Jeszcze kończąc, też kiedyś obraziłam się na medycynę, bo wierzyłam we wszystko co przeczytałam. We wszystkie historie Zięby, pacjentów niby to wyleczonych metodami naturalnymi. Później weszłam do szpitali, w których codziennie spotykam wielu pacjentów. Na moim oddziale większość to przypadki ostre gdzie soda i wit.c nie pomoże. Ratuje ich nic innego jak wstrerna, blood sucking zachodnia medycyna.
          Alternatywne podejście jest dobre do zapobiegania, ewentualnie leczenia wczesnych stadiow. I to podejście to nie tylko zmiana diety, ale i podejścia do życia. Znakomita większość osób nadal będzie żyć w olbrzymim stresie, wtryniajac schabowego i jarajac szluga – oni się nie chcą obudzić! Budzą się gdzieś w końcowym stadium gdy jest już za późno.

          1. avatar Jarmush 6 maja 2017 o 14:18

            w tym stanie w terapii Gersona też mówią nie

          2. avatar grzegorzadam 6 maja 2017 o 14:49

            Uwierz mi, że w tym stanie możliwość śmierci z powodu hiperkaliemii to bardzo możliwy i niestety nie taki rzadki scenariusz.”

            Ok, tu nawet opaczność może nie pomóc.
            Ale, na miłyj boh ktoś do tego doprowadził!
            ”Lekami”, abx, diuretykami! Ktoś za ignorancję, zapisywanie IPP powinien odpowiadać!!!
            A nie jeździć po ”majorkach”!
            O tym piszę.
            Kto powiedział babci czy dziadkowi, ze po 45 r.ż trzeba uzupełniać wodorowęglany.
            Kto powiedział, że sól naturalna reguluje ciśnienie?
            Ze trzeba się odrobaczać?
            Że egzemy, azs-y, to nie choroby skóry?

            ”nawet ja wiem że białko jest nefro toksyczne a nie jestem nefrologiem”
            Trzeba być nefrologiem, żeby to wiedzieć?

            ”Alternatywne podejście jest dobre do zapobiegania, ewentualnie leczenia wczesnych stadiow.”

            Różnie z tym bywa, naprawdę, znajomemu przy glejaku już przez nos mózg wyciekał (!)
            Przypadek terminalny… żyje, ma się świetnie.

            ”Później weszłam do szpitali, w których codziennie spotykam wielu pacjentów.”

            To nie są ci po alternatywnych metodach, to są wieloletnie kaskadowe ”leki”, potem faktycznie
            zatrucia organizmu i deformacje organów są jak na przykładzie.

            Zależy mi na Twojej opinii o książce którą podałem wyżej.
            Nikt tu nie jest wyrocznią, a opinie warto znać, tym bardziej z zawodowej strony.

            pozdrawiam 🙂

          3. avatar Mon 6 maja 2017 o 22:37

            Grzegorzu absolutnie się z Tobą zgadzam 🙂 ktos do tego doprowadził. Na szczęście są takie blogi jak ten, które uświadamiają ludzi bezpośrednio. Bo ten system trzeba zwalczac oddolnie, świadomie dbać o swoje zdrowie.
            Z książką się zapoznam bardzo chętnie 🙂
            Pozdrawiam 🙂

          4. avatar grzegorzadam 7 maja 2017 o 07:09

            Cała nadzieja w lekarzach z otwartym umysłem ja TY!

            Chcących pomagać nie sprzedawać.
            Na pewno nie w laikach jak ja czy inni, z wyksztalceniem inżynieryjnym,
            elektronicznym czy informatycznym.

            Ale to jest SYSTEM, będzie Wam ciężko wdrażać takie metody, baardzo ciężko.

            pozdrawiam 🙂

            Rozbawiło mnie ostatnio to:
            Do pewnego naturopaty dzwoni reumatolog i mówi, że bolą go kolana.. 🙂
            – Bo wie pan, jam tylko methotrexate…
            ( w domyśle, to to jam dla swoich pacjentów..)

          5. avatar grzegorzadam 6 maja 2017 o 14:54

            Albo gościu wyjeżdża:

            – No tacie pestki z moreli nie pomogły!
            śmiać się czy płakać? 😉

          6. avatar grzegorzadam 6 maja 2017 o 14:59

            A wcześniej przyjął 10-20 sesji chemio-terapii..

          7. avatar Mala 28 lipca 2022 o 12:38

            „Co do twoich komentarzy dotyczących pacjenta z białkiem w moczu, że nie był leczony – to jest wręcz niedopuszczalne i trochę nie chce mi się wierzyć, nawet ja wiem że białko jest nefro toksyczne a nie jestem nefrologiem. Takich pacjentów od razu się leczy.”

            Ja 20 lat temu, jako nastolatka, przez kilka lat zawsze miałam białko w moczu i jakies wałeczki. Wlasnie przez te wałeczki w moczu lekarz rodzinny spanikowal i wyslal mnie pilnie do poradni nefrologicznej przy wojewódzkim szpitalu klinicznym.A tam był luzik. i tez nie byłam leczona. Fakt, ze może nie było potrzeby. Ja się nie znam. Nie miałam wtedy żadnych objawów klinicznych oprócz tego białka w moczu. Musiałam tylko jeździć co pół roku do poradni nefrologicznej z wynikami comiesięcznych badań moczu i 1 posiewem( który zawsze był czysty). Pani profesor tylko zawsze mówiła, ze pewnie byłam przeziębiona w tym czasie, wiec temu te białko. Oczywiscie jak byłam chora( przeziębienie, grypa) to rodzice sami zapisywali na karteczce. To chyba sie zdarzyło tylko z 2 razy na ponad 3 lata comiesięcznych badań moczu. Nie miałam tam żadnych innych badań i żadnego leczenia. To trwało ok. 3-4 lat. Pozniej przestałam jeździć , bo ciagle tylko była mowa, ze musiałam być przeziębiona. I po latach niesprawdzenia, zapomnienia o tym 🤪 okazało się, ze nie mam ani białka, ani wałeczków, za to kilka lat pozniej zaczelam mieć częste zapalenia pęcherza i kolki nerkowe. „Uleczyła” mnie ciąża 10 lat temu.

          8. avatar Kamila 22 marca 2023 o 09:51

            Jak wobec tego pomoc kotu z niewydolnością nerek i białkomoczem? Kot nie może nie jest mięsa bo to mięsożerca. Gdy obniża się podaż białka w pożywieniu koty zaczynają trawić własne białko i tracą masę mięśniową.

Skomentuj Ewa Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się
Reklama

Jeśli nie masz wystarczającej ilości magnezu, aby wspomóc rozpuszczanie wapnia,

może się to skończyć spazmami mięśniowymi z nadmiaru wapnia, fibromyalgią,

stwardnieniem tętnic, kamieniem nazębnym, a nawet ubytkami w zębach.

Kolejny czarny scenariusz rozgrywa się w NERKACH.

Jeśli znajduje się w nich za dużo wapnia i nie ma wystarczającej ilości magnezu,

aby go rozpuścić, możesz nabawić się kamieni nerkowych.

To MAGNEZ KONTROLUJE losy wapnia w ciele!

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum